start book me love


I wanna have control again

Witaj nadbagażu!

niedziela, 4.grudnia.2011, 21:03
Miałam śliczny wynik: 52,1kg. Pojechałam i po 6 dniach wróciłam z 1,5kg nadbagażem. Zjebałam na całej lini ale to chyba było mi potrzebne, kilka dni luzu bo pomimo ciągłych wyrzutów sumienia dawno już się nie napiłam, nie jadłam naleśników z cukrem pudrem, truskawkami i czekoladą. Zapomniałam smak orzeszków w panierce wiec tak jakoś wyszło, że śmiechem żartem zjałyśmy we dwie, dwie paczki. Ah! I te lody! Latte! Czekoladowe pancakes z nutellą! I ten popcorn w kinie! Potraktuję to jako odpoczynek i przymuję konsekwencje na klatę. Dzisiaj z rana waga wróciła do 52kg, ale po przecinku mam 9. Do końca roku MUSZĘ i BĘDĘ MIAŁA 50kg na kwadracie, nie ma opcji. Ten rok ma skończyć się dobrze, choćbym nie wiem co musiała zrobić. Czas sobie uświadomić, że taki styl życia wybrałam, ZDROWY STYL ŻYCIA i muszę się tego trzymać.

Dzisiaj bez menu, nie chce mi się pisać, ale... schudłam: 23,5kg.
M.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:




Design

Claudia CaulfieldThecorating blogs!
Thecorations.eu © 2010